18 lis 2011

Podkład Eveline art scenic

Niby żadna to nowośc kosmetyczna, ale testuję go od dwóch miesięcy. Dostałam próbki, które pierw wykorzystałam na sobie a potem na modelkach :) 

Podkład jest zdecydowanie dla osób ze skórą mieszaną bądź suchą. Nie nadaje się do cery tłustej - pozostaje na takiej buzi przez bardzo krótki czas. 
Zapach i konsystencja jak najbardziej mi odpowiada, jest dość rzadki ale nie rozlewa się między palcami ;) Nie miałam żadnych problemów z nakładaniem, nie zostawiał smug.
Producent zapewnia 100% krycia, jednakże nie mogę się z tym zgodzić . Jeżeli posiadasz mocne przebarwienia skóry to nie jest podkład dla Ciebie.
Jeżeli chodzi o super trwałość podkładu, tutaj można właściwie stwierdzić ,że nie jest tak źle. Jednak jeśli chcesz użyć podkładu i bawić się całą noc polecam użycie bazy. Do szkoły bądź pracy wystarczy sam podkład :) 
Całość zamknięta jest w buteleczce z dozownikiem, jest to bardzo wygodne. Jednak, gdy podkład się już kończy ,możemy zauważyć , że ciężko jest wydobyć resztki, których spokojnie można by jeszcze było użyć. 

Zarówno na co dzień do szkoły jak i na sesjach zdjęciowych podkład sprawdził się, do 7 godzin nie ścierał się i wyglądał świeżo, więc ciężko tu mówić aż o całym dniu. Nie jest to także podkład do pokrywania głębokich zmarszczek, większych zmarszczek i naczynek jak zapewnia nas producent. 
Największą zaletą tego kosmetyku jest to, że nie jest on testowany na zwierzętach! 

Podsumowując dałabym mu 7/10 :)

4 komentarze:

  1. Fajna recenzja :) A ja ostatecznie w ogóle nie używam podkładu. Ten z Sorai nawet najjaśniejszy okazał się dla mnie zbyt ciemny, choć poza tym by mi odpowiadał. buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! Zobacz kolorystykę podkładów KOBO, matujące są naprawdę jaśniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No ale mówiłaś mi, że zatykają pory, a ja jeśli już to chcę czegoś leciutkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, to tylko na większe wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń