1 sie 2012

3 sprawdzone kroki w walce z cellulitem

 Piękna pogoda i szał na szorty wciąż trwa więc myślę, że nie jednej dziewczynie może przydać się ten post :)

Poniżej prezentacja moich, nieidealnych nóg :


Na pewno pokażę wam jeszcze zdjęcia z tej sesji, przede wszystkim dlatego, że chcę wam pokazać ombre lips :) Zdjęcie wykonała Wiola Smolarczyk, fryzurą, ubraniem i makijażem zajęłam się ja.

Wracając do tematu... Oczywiście wszystkie wiemy, że należy dbać o dietę i ruch oraz pić duże ilości wody, co jednak możemy zrobić oprócz tego ? Moje 3 kroki sprawdzam przez ostatnie dwa miesiące - prócz pierwszego, który dopiero zaczęłam...ale o tym poczytacie poniżej : 

1. Masaż bańkami chińskimi - absolutny hit! Czy warto? Moim zdaniem bardzo. Masaże zaczęłam robić niedawno, używam do nich olejku Alterra. Po 4 zabiegach już widać efekt, skóra jest znacznie bardziej napięta i ujędrniona a zbędny tłuszczyk zaczyna powoli znikać :) Niestety masaże,  przynajmniej dla mnie, są bardzo bolesne. 
Kiedy nie możemy stosować masażu bańką chińską?
- podczas menstruacji
- gdy mamy skłonność do żylaków
- w trakcie ciąży
Zdecydowanie polecam nauczyć się takiego zabiegu (lub namówić do tego bliską osobę), kupić bańki i cieszyć się z efektów :) Oczywiście macie też możliwość wykupić pakiet masaży w salonie kosmetycznym, jednakże jest to znacznie droższe od pierwszego sposobu.



2. Po masażu czas na... kąpiel w kawie! To takie proste a takie efektywne ;) Wystarczy, że do kąpieli dodacie duuużo zagotowanej wcześniej kawy - typowej, fusiastej kawy. Dodatkowo zachęcam do zrobienia peelingu kawowego, wystarczą :
- 3 łyżki cukry
- 3 łyżki fusów z kawy
- Olejek do ciała lub dowolny płynny składnik - może być to np. jogurt naturalny 
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy po czym okrężnymi ruchami wmasowujemy w ciała, następnie spłukujemy wodą.
Kawa ma świetne działanie ujędrniające i antycelluitowe, dzięki zawartej w niej kofeinie! W dodatku skóra jest wyraźnie nawilżona a także poprawia się jej koloryt. 



3. Któż nie słyszał o cudownych kremach wyszczuplających ? Wypróbowałam ich mnóstwo! Dla mnie number 1 jest zdecydowanie ten krem : 


Na opakowaniu Kolastyna Body Slim czytamy między innymi, że kosmetyk ten to : "bogate źródło kofeiny  aktywuje metabolizm komórek tłuszczowych, pomaga oczyścić tkanki z toksyn " 
Moim zdaniem to absolutny hit  redukujący cellulit oraz przywracający jędrność i sprężystość skórze na udach, brzuchu, biodrach, pośladkach oraz ramionach.
Konsystencja jest żelowata, dość rzadka. Krem nie jest lepki i szybko się wchłania. Zapach jest dla mnie przyjemny a co najważnieszje... kosmetyk nie wysusza skóry oraz zimno przy aplikacji jest całkowicie do zniesienia :) 
Producent obiecuje nam  efekt :
- po 4 tygodniach zmniejszenie obwodu uda o 2 cm - Niestety nie jestem systematyczna więc kosmetyk nakładam mniej więcej co dwa dni, jednakże przez miesiąc stosując wszystkie powyższe punkty, bez diety i ćwiczeń zgubiłam 1cm z ud , jestem przekonana, że drugi także zniknie, kiedy stanę się bardziej systematyczna ;)
- po 1 tygodniu - zauważalny wzrost sprężystości i jędrności skóry - zdecydowanie tak!

Aktualnie szykuję się na Woodstock, mam teraz w szafir trochę ubrań DIY... ;)  Następnie szykuje mi się urlop z chłopakiem, najpewniej nad wodą, więc będzie dużo okazji do "pokazania" nóg.
A wy jak sobie radzicie z naszą damską przypadłością? :) Czy stosujecie któryś z powyższych punktów? 

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post! Muszę się zastanowić nad tą bańką chińską

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Przygotuj się tylko psychicznie na ból ;)

      Usuń
  2. Słyszałam o tych bańkach - ale moje ciało od lekkiego ściśnięcia dostaję siniaków - po tym to chyba bym umarła!
    Zostanę przy diecie, rowerze i masażu.

    Pozdrawiam i Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń