9 lis 2012

Pielęgnacja włosów przedłużanych oraz naturalnych jesienią i zimą

Niestety zaczął się już ten okropny czas dla włosów... Starając się jak najlepiej to przeżyć zamówiłam w ciągu paru ostatnich miesięcy dwie paczki ze sklepu zrobsobiekrem.pl , który tak przy okazji mogę wam naprawdę polecić :)
 Co było w paczuszkach?


  Na zdjęciach nie ma tylko oleju arganowego i ze słodkich migdałów, zamawiałam je osobno - na pewno wkleję foty przy okazji osobnych notek.

Co najlepiej działa na moje włosy podczas okropnej, deszczowej i zimnej pogody ?
- Olej ze słodkich migdałów -  kupiłam go wraz z arganowym, w malutkich buteleczkach, dosłownie na próbę. Oba okazały się bardzo wydajne, jednakże który działa aktualnie lepiej zauważyłam niemalże od razu. Olej ze słodkich migdałów świetnie nadaje się do trzymania na noc, np. z innym olejem na sklapie ( w moim przypadku KHADI) oraz nakładany na końcówki.
Jeżeli chodzi o to ostatnie - musicie nanieść olej tylko na końcówki inaczej wasze włosy na pewno będą przetłuszczone lada chwila ;)
- Mocznik - niesamowicie zmiękcza włosy oraz nabłyszcza je! Idealne do maseczek i mgiełek.
- Hydrolant ze słodkich migdałów - polecam do mgiełek, którymi możecie spryskać włosy nie tylko wychodząc z domu czy po kąpieli ale także przed nałożeniem oleju. Takie nakładanie "na mgiełkę" jest moim ulubionym sposobem :)
- masło babbasou - stosuje je na razie bardzo krótko, ale już widzę, że warto nakładać je do odżywek do włosów, masek a nawet na całą noc. Świetnie wygładza - na pewno napiszę dłuższą recezję po wielokrotnym użyciu.

- Olej abisyński - moje odkrycie! niedługo napiszę o nim osobną notkę. Przedłużane włosy szybko się w nim zakochały.
Dodatkowo jesienią i zimą noszę czapki, aby nie osłabić cebulek włosów - pamiętajcie o tym! :)
Jak wiecie lub jeszcze nie, od 4 lat przedłużam włosy metodą clip-in. Od roku są to włosy tylko naturalne. Dbam o nie więc jak o własne. Jakie są jednak różnice między włosami przedłużanymi clip-in a naturalnymi ?
Włosów przedłóżanych metodą clip-in nie myjemy za często! Tak naprawdę, powinno im wystarczyć raz lub dwa razy na miesiąc, przy myciu clip-in trzeba trzymać się paru żelaznych zasad :
- podczas mycia włosów nie trzemy. Strumień wody jak i nakładanie wszelkich preparatów kierujemy zgodnie z kierunkiem łusek czyli od spinek ku dołowi
- do mycia używamy tylko zimnej wody
-  nie używamy preparatów ziołowych, ponieważ wysuszają  włosy
- ograniczamy użycie ciepła, włosy najlepiej suszyć naturalnie położone na ręczniku lub bawełnianej koszulce.
Zasady po myciu :
- nakładamy coś, co zabezpieczy włosy. Ja nakładam olej ze słodkich migdałów + odrobinę jedwabiu z silikonami
- włosy czeszemy drewnianą szczotką lub drewnianym grzebieniem
- nie szarpiemy
- włosy naturlane możemy kręcić i prostować. Postępujemy jak z własnymi więc staramy się używać delikatnych temperatur.
To na pewno nie ostatni post na temat włosów przedłużanych, jeżeli macie jakieś pytania - czekam :) Niedługo postaram się dodać do tej notki zdjęcia moich włosów. 
Testuję teraz dużo produktów "włosówych" z zks a także drogeryjnych więc spodziewajcie się recenzji! Szykuję też post o mojej aktualnej pielęgnacji twarzy.
Na koniec tej, już i tak długiej, notki : zgadniecie może cóż to jest poniżej? :)

13 komentarzy:

  1. Miałam przedłużane włosy włosami naturalnymi i wiem coś niecoś na ten temat, Twoja pielęgnacja jest wzorowa tylko jedno : żadnych jedwabi z silikonami :) Nie wiem w sumie dlaczego tak w wielu poradach się to pojawia - mój fryzjer mi stanowczo zakazał i mądrze zrobił, gdy przestałam używać włosy zdecydowanie przedłużyły swoją żywotność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to zależy od tego, jakiego jedwabiu używasz? Ja nakładam go zawsze na same końcówki przedłużanych włosów - wtedy nie targają się, nie rozdwajają itp. Wydaje mi się, że tylko silikon zrobi im taką "powłoczkę"... ale właściwie po kolejnym myciu nie nałożę silikonu i zobaczę jak to się sprawdzi ^^ Dzięki wielkie za wizytę i info.

      Usuń
  2. Ja już tam robiłam zakupy swego czasu :) Jestem bardzo zadowolona z produktów:) Ale miałam trochę inne niż ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też rozpoczynam akcję nawilżanie + regeneracja na zimę, staram się używać naturalnych produktów, domowe maseczki i dobrze dobrane szampony i wcierki :) efekty są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z domowych sposobów - dla mnie koniecznie miód i mleko :))

      Usuń
  4. W końcu muszę zamówić coś na ZSK, mam już taką długa liste, że nie wiem czy mi pieniędzy starczy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to jest problem - ja też mam nadal długą listę, hehe ;))

      Usuń
  5. A mam takie pytanko odnośnie koloru doczepianych włosów. Wybierasz takie w odcieniu zbliżonym do Twojego czy sama farbujesz włoski? Jeśli sama to jaki jest wyjściowy kolor włosów, aby dobrze łapały farbę?
    A jeśli chodzi o hydrolanty to rozcieńczasz je jeszcze jakoś? Gdzieś przeczytałam, że jednej dziewczynie dziwnie rzeczy zaczęły się dziać, bo niektóre hydrolanty wymagają jeszcze dodatkowego rozcieńczania... I jeszcze jedno, jako, że od kilku lat przedłużasz włosy to polecasz kilka taśm o różnych szerokościach czy raczej formę całej treski? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieram włosy ciemmy blond lub jasny brąz i farbują tą samą farbą co moje własne włosy. Używam hydrolantu ze słodkich migdałów - nie rozcieńczam go :)
      Polecam kilka taśm o różnych szerokościach, to o wiele wygodniejsze.

      Usuń
  6. Czy to poniżej to skrzyp polny ?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! :) tak, to mieszanka skrzypu polnego i...

      Usuń
    2. Hehe, się używa to się zna ;)...
      ... a w ogóle to ja, Kaśka To ... ta od Dagny i Celi :)
      Super Blog Martuś

      Usuń
  7. Ciekawe te produkty, mnie jednak brakuje opakowania, taka jestem okropna sroka... :(

    OdpowiedzUsuń