6 lis 2013

YANKEE CANDLE I O zapach cz.1

Dzisiaj przedstawię wam 3 zapachy, które towarzyszyły mi przez cały październik. Każdy z przedstawionych przedzieliłam na pół po czym umieściłam w kominku i zapaliłam świeczkę. Jeżeli chcecie wymienić wosk najłatwiej jest włożyć kominek na chwilę do zamrażarki po czym wosk odpadnie bez problemu :)

Zapraszam na recenzje : 


Beach Wood - Pierwszy wosk, który zapaliłam, chyba z tęsknoty za wakacjami, morzem, piaskiem... :) To niesamowite uczucie, jak wchodzicie do domu i towarzyszy wam niewiarygodnie prawdziwy zapach świeżości, zapach taki, jak wieczorami towarzyszy nad morzem, przy palonych ogniskach. Ciepły i zimny zarazem, trudny do opisania ale piękna. Wyczuwalny jest bardzo przyjemny zapach jakby mokrego drewna. Chociaż ja gustuję najbardziej w słodkich zapach, to ten na pewno jest wart wypróbowania i chętnie jeszcze do niego wrócę. Bardzo spodobał się mojemu K. który też (nie znając w ogóle zapachu) od razu pozytywnie stwierdził, że pachnie jak drewno :)


Snowflake Cookie - Nazwa nie mówiła mi nic, zamówiłam więc wosk z czystej ciekawości i... to póki co mój ulubieniec! Zapach bardzo słodki, intensywny i długo utrzymujący się. Zapach lukru, odrobiny cynamonu, mam wrażenie, że nadaje wnętrzu ciepła i przytulności.


Black Cocount - Zapach, którego pragnęłam najbardziej, jako fanka kokosów :) Niestety dla mnie jest za mało intensywny, jednakże wciąż piękny i przyjemny dla nosa :) Czysty kokos, nie duszący oraz delikatny zapach. 

Jeżeli jesteście zainteresowane paleniem wosków u siebie, bardzo polecam stronę : http://www.goodies.pl
na której ja zamawiałam swoje. 
Woski są najtańszą opcją, jednakże możemy wybrać też różne rodzaje świec :) Ja zakochałam się w Yankee Candle przez oryginalonść zapachów oraz trwałość. Obecnie testuję jeszcze trzy zapachy a w grudniu na pewno zamówię kolejne, ah, chciałabym wszystkie! :D


5 komentarzy:

  1. ah, uwielbiam beach wood! to mój ulubiony wosk YC! snowflake cookie tylko wąchałam na sucho i nie przypadł mi do gustu, czułam za dużo drażniących w nos nut ciastkowych, których nie lubię. a black coconut też uwielbiam, szkoda tylko, że mało intensywny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiesz, że Twój wpis zainspirował mnie do tego by skusić się na te smakowite woski? :-) Mam tylko pytanie jako, że też mieszkam we Wro, czy polecasz jakiś fajny, niedrogi kominek i jeśli tak to gdzie takowy nabyć?

    Btw mam nadzieję, że będzie więcej wpisów zapachowych. Wiem, że to kwestia raczej indywidualna, ale dobrze mieć jakieś wskazówki, skoro produktu nie można zwyczajnie... powąchać przed jego zakupieniem :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy! :)
      Szczerze, nie rozglądałam się za kominakmi jakoś specjalnie, mój ma sporo lat i o ile dobrze pamiętam, dostałam go w prezencie ;) Na pewno widziałam w Magnolii w Nanu-nana.

      Usuń
  3. Mnie tez skusiłaś na zakup wosków:) Producent powinien docenić Twój talent reklamowy i wynagrodzić Ci to zestawem wosków:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Marta, mimo że jestem fanką tylko naturalnych kadzideł to ja też z ciekawości spróbuję czegoś nowego :) Dzięki za inspiracje.

    P.S. i wymaluj mi ładnie Dagnę, żebyśmy mogły razem na szoping do Paryża już wymalowane pojechać :)
    Buźka :*
    Kaśka To

    OdpowiedzUsuń