8 wrz 2014

W czerni i bieli I Dużo zdjęć

Witam :) Po pierwsze, chciałam się pochwalić, że dobrze zdałam test praktyczny i teoretyczny więc możecie mnie nazywać kosmetologiem :D Po drugie, to już wrzesień! W październiku na miesiąc wracam do PL, na pewno nakręcę jakieś nowe filmy - mam tyle pomysłów i kosmetyków do wykorzystania, że już się nie mogę doczekać nagrywania, stęskniłam się za tym troszkę :)

Dzisiaj chcę wam pokazać niektóre owoce pracy w trakcie wakacji, które okazały się chyba najbardziej pracowitymi w całym moim życiu :))

Zacznijmy od sesji, która została wykonana w mieszkaniu niedaleko Kilonii. Fotografka Fanny Börner specjalizuje się w robieniu zdjęć testowym modelkom a także sesji prywatnych i do tworzenia własnego portfolio pod wystawy i inne publikacje. Zauroczyła mnie swoim perfekcyjnym przygotowaniem do sesji, subtelnością ujęć i bardzo kobiecym spojrzeniem na piękno. Cel sesji był prosty i klarowny : sensualne ujęcia w czerni i bieli. Robiłyśmy zdjęcia 4 godziny, z krótkimi przerwami na rozmowę i zmianę stylizacji. Poniżej mam na sobie body Victoria Secret a następnie koszulę mojego mężczyzny ;) Jak nam wyszło ? :)










Druga sesja, którą wam pokażę była bardzo spontaniczna i trwała dwie godziny. Michael napisał, że chętnie zrobi zdjęcia, ale plener pasuje mu najbardziej, a że pogoda zmienna była wtedy bardzo, nie do końca było wiadomo, czy uda nam się ją w ogóle zrealizować.
Pewnego dnia zadzwonił po południu i zapytał czy może po mnie przyjechać późnym po południem :)) Tak też, całkiem niedaleko moje ówczesnego domu, pojechaliśmy nad jezioro Vollstander See.
Michał jest wybitnie uzdolnionym fotografem, uwielbia go włoski vogue co rusz publikując jakieś jego zdjęcia na stronie :) Nie dziwię się, bo tworzy zdjęcia bardzo klimatyczne, potrafi uchwycić odpowiednie światło i moment a do tego wcale nie ustawia modelki, dał mi całkowicie wolną rękę. Oprócz tego Michael ma polskie nazwisko Kaniecki - więc nasze anglojęzyczne rozmowy były też od czasu do czasu urozmaicane polskimi zdaniami, które Michael całkiem dobrze wymawiał, mimo, że kontaktu z Polską nie ma :) 






Na koniec dwa portrety od fotografa Sebastiana Wurm , z którym sesja odbyła się w pięknym, przestrzennym studio w Berlinie. Sesja trwała ok.3 godziny, pozowałam głównie w żółtej, zwiewnej sukience. Sebastian jest świetny w ujęciach fashion, więc na pewno zrobimy też kiedyś zdjęcia bardziej w tym kierunku.Bardzo podoba mi się podejście do kadrów i światła fotografa, pracuje bardzo spontanicznie ale wie dokładnie jaki efekt chce osiągnąć. Jest wiele zdjęć w kolorze, obejmujących też całą sylwetkę, które też na pewno doczekają się publikacji, jak nie tu to na moim FB :)



Jeżeli posiadacie jakieś social media - dawajcie linki :) Chętnie poobserwuję.

Twitter
ASK

1 komentarz:

  1. Zdjęcia na krześle w czarnej koszuli są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń