3 paź 2015

sprzeczne zdania fotograf/znajomi/ty I MODELING I PL


Wiele się słyszy o tym, jacy to są źli projektanci, fotografowie... jak to każą być chudym i każdą fałdkę Ci wytkną.
Nigdy nie zdarzyła mi się taka sytuacja i nigdy nie byłam takiej sytuacji świadkiem. Owszem, fotograf/wizażysta/stylista/projektant potrafi powiedzieć "w tych spodniach wyglądasz grubo", "ułóż ramiona inaczej bo w ten sposób wyglądają grubo", "obróć się bardziej bokiem, to cię wyszczupli" Ale czy to jest uszczypliwe? Czy te słowa ranią? Nie, to są rady, o zdjęcie to nie tylko figura ale też perspektywa i światło.
Na wybiegach? Tak, na wybiegach może być inaczej. Tam w nerwach leci wiele niepotrzebych słów, jest wiele stresu a kreacje skąpe. Ale ja skupiam się w swojej wypowiedzi na fotomodelingu, mówię o fotomodelkach, które zarabiają na sesjach zdjęciowych a nie pokazach w Mediolanie czy Paryżu.

Od kogo więc słyszy się te wszystkie złe rzeczy, przez które to ponoć dziewczyny płaczą po nocach, odchudzają się nagminnie... ?

Przez Ciebie. Nigdy nie usłyszałam po sesji, przed sesją czy w trakcie sesji od osoby związanej z branżą fotograficzną rzeczy, jakie można usłyszeć od bliskich nam osób. Od rodziny, przyjaciół, znajomych, chłopaka, kuzyna, sąsiada...
Owszem, każdy każdemu może zrobić przykrość, ale mnie, najbardziej bolą słowa bliskich osób. Myślę, że macie podobnie.

"Kto Cię tak wymalował? Przecież bez podkreślonych policzków to Ty jak chomik masz tą twarz. Nie no, nie obraź się, po prostu powinno się..."

" Nie, fotograf zrobił całkiem dobrą robotę, ale Ty..."

"Jak mogłaś pozwolić żeby tak cię ktoś uczesał?!"

"Masz za krótkie nogi to takich zdjęć "

" No tak, ona to wygląda na tym zdjęciu a Ty..."

"Gdybyś tak wyglądała to też byś miała takie zdjęcia"

"Gdybyś też miała taką figurę to już byś dawno zaszła dalej"

"Nigdy nie powinnaś sobie robić zdjęć bez wysokich szpilek"

"Ogromny tyłek, a ten gorset jeszcze tak jakoś dziwnie Ci tą talie zmniejsza, karykaturalnie to wygląda"

"To Ty zjebałaś to zdjęcie "

I masz, dwa sprzeczne zdania fotografa, który mówi, że to zdjęcie jest genialne, bo ta mina tutaj taka zamyślona, bo te uda tutaj tak podkreślone, bo makijaż taki nietypowy, bo "widać, że się starasz", "umiesz pozować", "świetnie podkreśliłaś stylizację" i zdania od bliskich "zmień to zmień tamo a w ogóle to schudnij, nie pozwól sobie pod tym kątem, w takim kolorze i takim układzie nóg robić zdjęć"

Nie ja wybieram zdjęcia. Nie ja je robię. Ale tak, często chciałabym mieć wpływ na wszystko i widzieć siebie samą przed obiektywem. Poprawić każdy szczegół, który często grono osób przy Tobie nie zauważy.

Inna sprawa. Jeżeli fotograf/wizażysta/stylista/projektant powie Ci "chyba przytyłaś, wydaje mi się, że 3 miesiące temu miałaś grubsze nogi" możesz odpowiedź "tak, mam dzisiaj gorszy dzień, da radę coś zz tym zrobić?" I tutaj w opcjach zawsze jest : inne pozowanie, trochę pokombinowania ze stylizacją, czasem PS (wbrew pozorów wielu fotografom wcale nie chce się wyszczuplać modelek). Każda kobieta ma okres, jednym puchną nogi a innym twarz a daty sobie nie wybrała, nie ustaliła a na zdjęcia pójdzie, bo to jej praca.

Fotomodelko, Nikt się Ciebie nie zapyta jak się czujesz. Fotograf zapyta jak podobają Ci się efekty zdjęć, a Tobie pewnie się spodobają, bo Ty widzisz cały trud pracy. Owszem, często też efekty Ci się nie spodobają, ale przynajmniej będziesz wiedziała, że swoją pracę wykonałaś dobrze. Często fotograf wybierze nie taką pozę, nie taki kadr. Świat się nie zawalił, a znajdzie się grono osób którym akurat takie spojrzenie na Twoją osobę się spodoba. Nie wszystkie Twoje zdjęcia będą zachwycające i nie zawsze Ty będziesz wyglądać źle. Nie zawsze to będzie Twoja wina, chociaż Ty będziesz czuła się z tym wszystkim najgorzej.

Myślę, że idealnym rozwiązaniem całej sytuacji byłoby posiadanie złotego środka. Nie pytajcie mnie jakiego, bo nie znalazłam.
Nasówa mi się na myśl słowo "dystans" bo trzeba go mieć do wszystkiego ale... życie pokazuje, że po prostu zamiast mieć dystans masz zasmarkane chusteczki i rozmazany makijaż. a to wszystko za sprawą głupiego tekstu na swój temat, który usłyszałaś.


PS : Nie wiem czy taka seria postów od serca wam się spodoba i czy ktokolwiek zrozumie treść. Tam, gdzie wchodzą emocje ciężko o obiektywne zdanie na dany temat.

3 komentarze:

  1. Dystans,dokładnie tak! Trzeba być ponad takie głupie i nieprzemyślane teksty! Ktoś jest złośliwy, chce wetknąć szpilę z zazdrości, może mieć zły dzień, jakieś niepowodzenie, wiec co robi, chce dowalić komuś innemu, pamiętaj, to on ma problem nie Ty!

    (nasuwa*)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie to jest najgorsze w zawodzie modelki, że jednak jest się wystawionym na krytykę, ocenianie po wyglądzie. Nie każdy to robi- właśnie fotograf, wizazystka czy projektant mówią uwagi w odpowiednim tonie, natomiast komentarze bliskich, czy anonimowe potrafią dać najwięcej do myślenia. Każda kobieta ma kompleksy, ale nie wytyka ich się. Modelce się wytyka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo słuszne rzeczy napisałaś. Aż przypomniało mi się niedawno usłyszane od mojej mamy zdanie: "Jakie masz na tym zdjęciu cyce, jak brzydko, ale brzydko!" i od razu krytyka, że to JA sobie takie zdjęcia robię i że mam takich nie robić. Nie, to nie ja ustawiłam przed sobą aparat pod takim kątem, z którego mój biust wygląda jak "brzydkie cyce" i nie ja sobie zdjęcia robię...

    Pozdrawiam Cię serdecznie (:

    OdpowiedzUsuń