7 sty 2016

PL I 13 FAVS OF 2015

Witam wszystkich w nowym roku, 2016! :)
Na pewno każda z was ma produkty, które w ubiegłym roku używała najchętniej i najczęściej, chętnie podzielę się z wami moją listą, kosmetyków kolorowych i akcesoriów, które były moimi zdecydowanymi ulubieńcami 2015! Sprawdziły się w podróży, na co dzień jak i na sesjach zdjęciowych.
W mojej kolekcji kosmetyków panuje zdecydowanie minimalizm. Przed zakupami zawsze przeglądam recenzje różnych produktów, którymi jestem zainteresowana bo nie chcę kupować kosmetyków, które potem będą leżeć nieużywane. Kosmetyki mam też podzielone na te, które używam wyłącznie na sobie, używam na klientkach i na sobie lub maluje nimi tylko klientki. W tym roku nie malowałam innych prawie w ogóle, poza paroma pojedynczymi przypadkami. Od grudnia 2015 znowu zaczynam, tym razem w Dublinie, więc pewnie moja kolekcja kosmetyków znacznie się powiększy.


NYX flat but not mat / BELL
Na samym początku mały psikus. W numer jeden wcisnęłam dwa podkłady ;) Tylko dlatego, że Bell Illumi był już u nie wspominany na blogu nie raz, a o tym drugim jeszcze nie pisałam. Jak wiecie uwielbiam na twarzy efekt glow, zdrowej, promiennej skóry. Oba te produkty są lekkie, dobrze kryją drobne niedoskonałości i zapewniają efekt pięknej, zadbanej skóry. Wspaniałe nie tylko na dzień ale i do sesji zdjęciowych, bo bardzo ładnie odbijają światło. NYX flat but not matt zapewnia naturalny efekt.
Dużo podkładów się w tym roku przewinęło przez moje ręce, od tanich po droższe a wybór i tak padł na te dwa. Oczywiście zdarza mi się też wracać też do Bourjois Healty Mix, ale nie nazwałabym tego żadnych odkryciem minionego roku ;)
Cena ok.40 zł


THE BALM Nude Tude
Święty Graal. Paleta numer jeden i na pewno skuszę się jeszcze na nie jedną paletę The Balm. Dla mnie ich cienie są bezkonkurencyjnie w tym przedziale cenowym. Łatwo się z nimi pracuje, są doskonale napigmentowane, trwałe, o świetnych kolorach, które wpasują się chyba w każdy typ urody. Na zdjęciu jej stan po dwóch latach :D Męczę tą paletę strasznie każdą podróżą, sesją zdjęciową... zawsze mam ją w kosmetyczce, więc wiecie...wygląda nieco przerażająco :D
Cena ok.130 zł


BH COSMETICS Malibu
Paletka ideał, szczególnie na egzotyczne wakacje ;) Zawiera kolory i stonowane i bardziej żywe. Dodatkowo znajdziecie w niej wspaniały róż i rozświetlacze. Zapraszam na szerszą recenzję tutaj.
Cena ok.60zł

BARRY M Mascara
Ideał! Można nią uzyskać efekt naturalny na co dzień, jak i mocniejszy na wieczór przy czym nie skleja rzęs. Bardzo ładnie pogrubia a przede wszystkim wydłuża i rozdziela rzęsy. Piękny, intensywny kolor czerni. Maskara bardzo długo jest świeża, ma idealną konsystencję od początku do końca. Mój hit, jeżeli chodzi o tusze do rzęs. Dodatkowo nie powstały w niej grudki w trakcie lotów samolotem, co często działo się z innymi tuszami do rzęs.
Cena ok.40zł


MAKEUP REVOLUTION Sugar and Spice Glow Palette
Kocham tę paletę. Używam jej codziennie. Nie przesadzam. Nawet jak nie robię mocnego makijażu to lubię rozświetlić nią nieco twarz, kąciki oczu i nos. Ma świetne, uniwersalne odcienie, pozostawia piękną taflę na twarzy. Za tą cenę warto ją wypróbować!
Kocham jej odcienie, ich intensywność, trwałość ale... jej opakowanie to masakra. Niestety kosmetyki Makeup Revolution mają opakowania tak nietrwałe, że u mnie już po pierwszym miesiącu w użyciu wymagają taśmy klejącej. Myślę, że na temat tego i innych ulubionych rozświetlaczy ogólnie, pojawi się za parę miesięcy.
Cena ok.30zł

NYX TOUPE
Chyba nie trzeba nikomu przedstawiać tego bronzera :) Używam go praktycznie codziennie, zresztą...Jego recenzja jest tutaj.
Cena ok.40zł


ESSENCE LIP PENCIL
06 satin to konturówka w idealnym kolorze. Delikatny, zgaszony róż komponuje się wspaniale ze smoky eyes jak i zwykłym makijażem dziennym. Uwielbiam ją i zawsze mam w torebce ;)
Cena ok.10zł

LIME CRIME BASE
Zużyłam całe mnóstwo baz, ale do tej wracam nachętniej. Dla mnie najlepsza baza, niesamowicie wydajna, gęsta Wystarczy nałożyć odrobinkę. Przedłuża trwałość i wzmacnia intensywność cieni, świetnie się na niej pracuje, także jeżeli używacie do makijaży brokatów. W tym roku kupię kolejną bazę Lime Crime, chociaż nie widzę już tego samego opakowania, to jestem pewna, że formuła będzie podobna.
Cena ok. 100 zł


GOLDEN ROSE EYELINER
Świetny eyeliner z precyzyjnym pędzelkiem! Intensywny, długo się utrzymuje i nie ściera. Dla mnie ideał i nie oczekuję nic więcej po tego typu produkcie :) Jest bardzo wydajny, w super cenie i łatwo dostępny w Polsce. Zużyłam dwa opakowania w ciągu roku i na pewno kupię więcej, może też w innych kolorach.  Pełna recenzja jest tutaj.
Cena ok.12zł

CATRICE
Długotrwałych szminek na rynku jest już całe mnóstwo, ale ta jako jedna z nielicznych w ogóle nie przesusza moich ust! Kolory są ciekawe, ale moimi ulubionymi jest nude i intensywny róż, są zdecydowanie najlepsze z całej kolorówki. Łatwo, równomiernie się nakładają i są intensywne już po pierwszej warstwie. Na moich ustach są nie do zdarcia a po zmyciu nie mam podrażnionych, suchych ust! Recenzję znajdziecie tutaj.
Ok.20zł

ZOEVA BRUSH
Taki niby zwyczajny pędzel, żadna rewelacja, jeżeli chodzi o kształt...a jednak. Pędzle Zoeva są już znane w całej blogoserze i jestem pewna, że wiecie już, że ich włosie jest po prostu idealne. Łatwe w myciu, przyjemne na twarzy, mięciutkie... Pędzel idealny do rozcierania konturowania, poprawek pudrem w trakcie makijażu, sprawdził mi się nie raz.  Tej samej firmy używa też pędzli do oczu i tak samo mogę wam je polecić. Trzonki są znakomicie wykonane, napisy nie starły się, pędzel jest wciąż jak nowy.
Ok.60zł

GLAMBRUSH
Uwielbiam wszystkie pędzle które kupiłam od Hani! Po roku używania chyba zrobię ich większą recenzję na blogu. Niestety niektóre pędzle nie do końca przeżyły wszystkie moje podróże. Niektóre napisy pościerały się a dwa pędzelki są uszkodzone u nasady. Włosie jest przemiłe, dobrze się myje i nie mam im nic do zarzucenia. Poniżej trzy pędzle, które stosowałam najczęściej : 

Do podkładu T13
T13 spisywał się u nie świetnie aż do listopada, gdzie znaczni go uszkodziłam. Musiałam zrobić błąd podczas mycia, lub może rozwaliłam go w podróży...w każdym razie trzon pędzla poluzował się, co sprawiło, że włosie zaczęło wypadać i to najwyższy czas na zakup kolejnego. 

Do oczu o7
Mięciutkie, milutkie włosie nie drażniące powiek. Szczególnie, jeżeli malujecie intensywnie dolną powiekę ;) używałam go bardzo często, uwielbiam precyzyjne pędzelki.

Do różu T5
Do tego pędzla podchodziłam bardzo sceptycznie, bo nasze "pierwsze razy" nie były zbyt idealne, mimo że stosowałam tego typu pędzle już nie raz. Dla mnie najlepszy okazał się po paru myciach, gdzie włośnie zaczęło już pracować tak jak lubię. Wystarczą delikatne ruchy żeby nałożyć kremowy róż, czy prasowany róż o bardzo dużej pigmentacji. Świetny, jeżeli nie chcecie nałożyć za dużo produktu i uzyskać naturalny efekt na policzkach. Sprawdzi się też do rozświetlania typu "strobing".

GLAMSPONGE
Uwielbiam je! Zarówno czarną jak i fioletową. Dla mnie zdecydowanie lepsza opcja od BB, ale kto co lubi :) Dla mnie to jest najprostszy i najprzyjemniejszy sposób nakładania podkładu a ta gąbeczka potrafi mi służyć długo. Tutaj macie szerszą recenzję czarnej wersji.
Cena ok.20zł


To by było wszystko :) Mnóstwo kosmetyków i akcesoriów używałam w tym roku, ale do wielu z nich nie wróciłam. Przedstawiłam więc wam listę po prostu takich moich "must have", które wiem, że się sprawdzą i są godne uwagi. Wszystkie powyższe kosmetyki są nie testowane na zwierzętach. Na koniec dodaję jeszcze dwa selfie, gdzie do makijażu użyłam większości powyższych kosmetyków.  Taki zwykły, dzienny makijażyk.


Ciężkie są takie wpisy, muszę wam powiedzieć :) Niby w ciągu roku testuje się tylko kosmetyków, a potem okazuje się, że tych najlepszych wcale nie ma tak dużo! Dajcie znać czy macie ochotę na taki sam wpis, tyle, że z kosmetykami do pielęgnacji ciała, twarzy i włosów. 

Mam nadzieję, że wasz rok zaczął się dobrze i będzie jeszcze lepiej! Życzę wam wszystkiego dobrego w 2016 roku :)

5 komentarzy:

  1. Ja bym z chęcią przeczytała wpis z kosmetykami do pielęgnacji włosów. Tym bardziej, że muszę odświeżyć swoje zapasy i szukam czegoś godnego polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Będzie post o włosach i z produktami do włosów :)

      Usuń
  2. Uwielbiam Twojego bloga bo wszystkie kosmetyki sa przyjazne zwierzętom i niedrogie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super jest ten blog. Odwiedziłam go przypadkiem, ale przyznaję, że robi wrażenie. Twoje wpisy są bardzo konkretne i pomocne.

    OdpowiedzUsuń